Zabawa zaczyna się od dłoni. Dziecko prowadzi ją po kolejnych polach strefy sensorycznej i zgaduje, co czuje: tu szorstko, tu żłobkowane, tu gładko - dopiero potem sprawdza, jaki motyw kryje się pod fakturą. Dlaczego akurat dotyk? Bo powierzchnię rozpoznaje się bez patrzenia: wystarczy przesunąć po niej dłonią, a różnica między dwoma sąsiednimi polami jest wyczuwalna od razu. Tablice haptyczne mają też zastosowanie terapeutyczne: wspierają integrację sensoryczną i sprawdzają się w pracy z dziećmi z autyzmem, ADHD oraz zaburzeniami przetwarzania sensorycznego.
Tablica pracuje na zewnątrz przez cały rok, także zimą - nie trzeba jej chować do magazynu na sezon. Skąd ta odporność? Konstrukcja jest stalowa, ocynkowana i malowana proszkowo, więc deszcz i mróz nie zostawiają na niej rdzy, a wydruk zamknięto pod lakierem odpornym na promieniowanie UV, żeby motywy nie płowiały w słońcu. Urządzenie ma deklarację zgodności oraz certyfikat jednostki akredytującej, a trwałość potwierdza gwarancja. Producentem są Naukowe Place Zabaw, a tablica powstaje w Polsce.
Pięć elementów: cztery pracują pod palcami, a piąty ustawia tablicę na wysokości dłoni grupy.