Trasa powstaje na pustej płaszczyźnie: dziecko przykłada pierwszy tor, drugi ustawia niżej i pod innym kątem, a potem puszcza kulkę z góry i patrzy, dokąd dojedzie. Tam, gdzie kulka spadła obok, poprawia się jeden odcinek i próbuje jeszcze raz. Co decyduje o tym, czy trasa działa? Grawitacja ciągnie kulkę w dół, a kąt każdego toru zmienia jej ruch - przyczynę i skutek widać gołym okiem, bez przyrządów. Jednego poprawnego rozwiązania nie ma: następna grupa poprowadzi kulkę zupełnie inaczej i też dowiezie ją na dół.
Kulodrom zostaje na zewnątrz przez cały rok, także zimą - nie trzeba go chować do magazynu na sezon. Konstrukcja jest stalowa, ocynkowana i malowana proszkowo, więc deszcz i mróz nie zostawiają na niej rdzy, a grafikę wokół torów zamknięto pod lakierem odpornym na promieniowanie UV, żeby kolory nie płowiały w słońcu. Urządzenie ma deklarację zgodności i certyfikat jednostki akredytującej, a jego trwałość potwierdza gwarancja. Producentem są Naukowe Place Zabaw, a kulodrom powstaje w Polsce.
Cztery elementy: z trzech powstaje trasa, a czwarty dopasowuje wysokość urządzenia do grupy.