Pierwsze uderzenie pałeczką wprawia metal w drganie, a drganie słychać jako ton: im większy i dłuższy element, tym niżej brzmi, im mniejszy - tym wyżej. Dziecko słyszy tę zasadę, zanim ją nazwie: trójkąt odzywa się wysoko i krótko, a dzwon rurowy nisko i długo. Bicie w metal ma za sobą około pięciu tysięcy lat - zaczęło się w Mezopotamii i Chinach, gdy ludzie nauczyli się obrabiać miedź i brąz, a pierwsze dzwony biły w świątyniach. Panel przenosi tę samą fizykę na plac zabaw: uderzenie, drganie, ton.
Panel stoi na zewnątrz przez cały rok, więc musi znieść deszcz, mróz i słońce. Konstrukcja jest ocynkowana i malowana proszkowo, instrumenty wykonano z metali, które nie rdzewieją, a mocowania z linki ze stali nierdzewnej. Nie ma tu elektroniki, głośnika ani zasilania: panel gra od pierwszego uderzenia, tak samo w maju i w styczniu. Instrumenty odzywają się donośnie, więc przy bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy mieszkalnej lokalizację omawia się z doradcą. Urządzenie jest objęte gwarancją. Producentem są Naukowe Place Zabaw, a panel powstaje w Polsce.
Każdy instrument ma inny rozmiar, inny kształt i inny ton - stąd biorą się różnice, które słychać od razu.