Wystarczy przyłożyć oko do czerwonego okienka, żeby cały plac zmienił barwę. Filtr przepuszcza do oka głównie światło własnego koloru, a resztę przygasza, więc zielona trawa gaśnie, niebo ciemnieje, a czerwona kurtka aż płonie. Skąd bierze się ta zmiana? Białe światło słońca tylko wygląda na bezbarwne - kryje w sobie wszystkie barwy tęczy, co Isaac Newton udowodnił w 1666 roku, rozszczepiając promień na szklanym pryzmacie. Patrzenie przez barwne szkło ma jeszcze starszą tradycję: w witrażach gotyckich katedr, jak ta w Chartres z XII wieku, słońce malowało kamienne wnętrze kolorem, jakiego nie dawało żadne zwykłe okno.
Panele sensoryczne dla dzieci na placu przedszkola, szkoły czy szpitala mają pokazywać kolor przez lata, więc konstrukcja musi znieść deszcz, mróz i słońce. Jest ocynkowana i malowana proszkowo, a barwne wypełnienia wykonano z plexi. Panel stoi na zewnątrz przez cały rok, także zimą, i jest objęty gwarancją. Producentem są Naukowe Place Zabaw, a panel powstaje w Polsce.
Światło z kolorowych okienek maluje figury na nawierzchni, trafia do oka, przesuwa się ze słońcem i kładzie na dłoni.